Żołądź wraca do miejskiej pamięci. Tablica i film odsłonią jego ślady

Żołądź wraca do miejskiej pamięci. Tablica i film odsłonią jego ślady

FOT. Urząd Miasta Bolesławiec

Przy Bramie Piastowskiej pojawi się nie tylko tablica, ale też wyraźny znak, że pamięć o Mieczysławie Żołądziu wciąż jest w Bolesławcu żywa. To właśnie jego projekty od lat spotyka się w przestrzeni miasta, choć nazwisko nie zawsze od razu pada w codziennych rozmowach. Organizatorzy chcą zebrać te rozproszone ślady w jedną opowieść – od sztuki i konserwatorskiej pasji po miejsca, które artysta współtworzył przez lata. Będzie to spotkanie z twórcą, którego dorobek łączy historię, architekturę i lokalną tożsamość.

  • Przy Bramie Piastowskiej padnie nazwisko artysty, który zostawił trwały ślad
  • Pałac Ślubów i film pokażą skalę jego bolesławieckiego dorobku

Przy Bramie Piastowskiej padnie nazwisko artysty, który zostawił trwały ślad

Uroczystości rozpoczną się 2 maja o godz. 12:30 przy Bramie Piastowskiej. Właśnie tam prezydent Bolesławca Piotr Roman razem z wnuczką artysty, Agnieszką Kupracz, odsłonią tablicę pamiątkową przygotowaną przez bolesławieckiego ceramika Andrzeja Pachoma.

To symboliczny wybór miejsca. Żołądź nie był twórcą jednej pracowni ani jednego nurtu. Zajmował się malarstwem, rzeźbą, grafiką, ceramiką i metaloplastyką, a przy tym działał jako opiekun zabytków i animator kultury. Z pasją sięgał po historię, architekturę i przyrodę Dolnego Śląska, a jego prace do dziś pozostają częścią miejskiego krajobrazu.

Do Bolesławca przyjechał w 1954 roku. Mieszkał tu i tworzył aż do śmierci w 1996 roku, z przerwą na lata spędzone w Grodźcu, gdzie pełnił funkcję kasztelana. W pamięci miasta zostały po nim nie tylko grafiki i obrazy, ale też reliefy, witraże, malowidła ścienne i aranżacje wnętrz. Wiele osób mija je na co dzień, nie zawsze wiedząc, kto je stworzył.

Pałac Ślubów i film pokażą skalę jego bolesławieckiego dorobku

Po odsłonięciu tablicy uczestnicy uroczystości mają wejść do wnętrz Pałacu Ślubów, których wystrój wyszedł spod ręki Żołądzia. To jeden z tych adresów, gdzie jego styl widać najpełniej – w detalach, kompozycjach i odwołaniach do przeszłości miasta. Z perspektywy mieszkańców to rzadka okazja, by spojrzeć na znane miejsce z innej strony i zobaczyć, jak mocno zakorzeniona jest w nim praca jednego artysty.

W Sali Rajców zaplanowano także premierowy pokaz filmu przygotowanego przez Telewizję Bolesławiec. W materiale znalazły się prace Żołądzia, wspomnienia osób z nim związanych oraz archiwalne ujęcia, które porządkują jego biografię i pokazują go nie tylko jako twórcę, ale też człowieka mocno osadzonego w miejscowej kulturze.

Jego nazwisko pojawia się przy Bramie Piastowskiej, w Pałacu Ślubów i w miejskich archiwach nie bez powodu. To właśnie tam widać najlepiej, że dorobek Żołądzia nie był jedynie zbiorem dzieł, lecz częścią szerszej opowieści o Bolesławcu i o tym, jak sztuka potrafi wrosnąć w codzienność miasta.

na podstawie: Urząd Miasta Bolesławiec.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Bolesławiec). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.