Muchów na świątecznym szlaku - lipa Anna, skały i wiosna z wulkanów

Muchów na świątecznym szlaku - lipa Anna, skały i wiosna z wulkanów

W Wielkanocny Poniedziałek zamiast siedzieć przy stole, można było ruszyć w teren i sprawdzić, jak wygląda wiosna w Muchowie, między Świerzawą a Jaworem, na obszarze Parku Krajobrazowego „Chełmy”. Taki spacer miał w sobie wszystko: historię, widoki i pierwsze przyrodnicze tropy budzące się po zimie 🌿

  • Wiosna w Krainie Wygasłych Wulkanów prowadzi przez lipę Annę i Czartowską Skałę
  • Mszana i Muchowska Łąka pokazują, jak blisko jest tu do UNESCO i dzikiej przyrody

Wiosna w Krainie Wygasłych Wulkanów prowadzi przez lipę Annę i Czartowską Skałę

Na trasie od razu trafia się mocny punkt programu - pomnikowa lipa „Anna”. Drzewo liczy sobie około 300 lat, a jego pień ma mniej więcej 750 cm obwodu, co daje mu miano najgrubszej lipy szerokolistnej na Dolnym Śląsku. Obok niej stoi dawny budynek lodowni, kiedyś służący nie tylko do przechowywania lodu, ale też mięsa i nabiału - taki kawałek codzienności sprzed epoki chłodziarek.

Dalej szlak podprowadza pod Czartowską Skałę. Wiatr nie ułatwiał podziwiania krajobrazu, ale panorama i tak robiła swoje: w oddali majaczył Masyw Ślęży, widać było zaśnieżone Karkonosze, fragmenty Gór Sowich i Wałbrzyskich, a ponad lasem wybijały się też szczyty Gór i Pogórza Kaczawskiego. U podnóża dawnego komina wulkanicznego znalazły się jeszcze słup triangulacyjny i bazaltowe ciosy, które przypominają, że ten teren naprawdę nosi w sobie ognistą przeszłość.

Mszana i Muchowska Łąka pokazują, jak blisko jest tu do UNESCO i dzikiej przyrody

Szlak Wygasłych Wulkanów prowadzi potem w stronę Rezerwatu Przyrody „Mszana i Obłoga”, który chroni ślady wulkanicznej historii regionu. Dziś te miejsca są częścią Geoparku „Kraina Wygasłych Wulkanów”, wpisanego na listę światowego dziedzictwa UNESCO, więc spacer ma tu nie tylko rekreacyjny, ale i naprawdę wyjątkowy wymiar.

Na Mszanie czeka jeszcze wieża widokowa - nieduża, zadbana, zbudowana na planie kwadratu nad dawnym kamieniołomem. Nie chodzi w niej o szerokie, odległe panoramy, tylko o samą drogę w górę i przyglądanie się konstrukcji z bliska. To jeden z tych punktów, które dają satysfakcję nie spektaklem, lecz spokojnym kontaktem z miejscem.

Finał wycieczki należał do Muchowskiej Łąki - przestrzeni szczególnie cenionej przez miłośników roślin. 🌼 Udało się tam zobaczyć kwitnący wawrzynek wilczełyko, a także łuskiewnika różowego i czosnek niedźwiedzi. To właśnie ten fragment trasy najlepiej pokazuje, że wiosna w tych stronach nie jest tylko hasłem, ale konkretnym doświadczeniem: pachnie, kwitnie i potrafi zaskoczyć na każdym kroku.

Taka wyprawa przypomina, że niedaleko Bolesławca można znaleźć miejsce, gdzie geologia, przyroda i lokalna historia spotykają się bez zadęcia, za to z dużą siłą przyciągania. I właśnie dlatego warto mieć ten fragment Dolnego Śląska na swojej mapie weekendowych spacerów.

na podstawie: Młodzieżowy Dom Kultury w Bolesławcu.