Bolesławiec rozważa połączenie gmin. W grę wchodzą miliony i darmowa komunikacja

FOT. Urząd Miasta Bolesławiec
W Bolesławcu znów wrócił temat, który samorządy otoczone przez wiejskie „obrączki” znają aż za dobrze. Prezydent przedstawił radnym wyliczenia pokazujące, że wspólna administracja mogłaby odciążyć budżet, uprościć zarządzanie i otworzyć drogę do zmian od transportu po parkowanie. Na stole pojawiły się też szkoły, ulgi miejskie i gospodarka odpadami. To nie jest teoria z sali obrad, ale pytanie o codzienne funkcjonowanie miasta i okolicznych miejscowości.
- Jeden urząd zamiast dwóch i rachunek, który liczy się w milionach
- Autobusy, szkoły i parkowanie jako pierwsze sprawdziany wspólnej gminy
- Wiele usług działa już razem, więc spór dotyczy skali, nie kierunku
Jeden urząd zamiast dwóch i rachunek, który liczy się w milionach
Pomysł nie narodził się w Bolesławcu. To inicjatywa burmistrza Sochaczewa, który zaprosił do rozmowy samorządy działające w podobnym układzie administracyjnym, czyli miasta otoczone przez gminy wiejskie. W Bolesławcu propozycja została potraktowana jako realny kierunek do analizy, a nie abstrakcyjna koncepcja z mapy.
Prezydent miasta pokazał radnym, że dziś obie jednostki funkcjonują obok siebie, ale w wielu sprawach niemal ocierają się o siebie codziennie. Zestawił też liczby, które dobrze pokazują skalę różnic:
- miasto Bolesławiec ma 22,84 km² i 36 800 mieszkańców na koniec 2024 roku
- gmina wiejska Bolesławiec zajmuje 289,08 km² i liczy 14 976 mieszkańców
- gęstość zaludnienia w mieście to około 1611 osób na km²
- w gminie wiejskiej to około 52 osoby na km²
Te dane pokazują dwie różne rzeczywistości, ale też coś jeszcze – jedna struktura bez drugiej nie opisuje całego organizmu, który już dziś działa wspólnie w wielu miejscach. Według przedstawionych wyliczeń utrzymywanie dwóch rad i łącznie 36 radnych kosztuje ponad 1 mln zł rocznie. Do tego dochodzą dublujące się urzędy, stanowiska i procedury, które można by uprościć po połączeniu.
Władze miasta wskazują też na finansową zachętę przewidzianą dla takich zmian. Chodzi o premię za połączenie, czyli wyższy udział w podatku PIT przez pięć lat. Dla nowej jednostki oznaczałoby to większe dochody na starcie, kiedy zwykle najtrudniej o spokojne domknięcie wszystkich organizacyjnych spraw.
Autobusy, szkoły i parkowanie jako pierwsze sprawdziany wspólnej gminy
Najbardziej namacalny efekt dla mieszkańców miałby pojawić się tam, gdzie codzienność jest najbardziej odczuwalna. Na pierwszym planie znalazł się transport publiczny. Zakładany byłby powrót do stanu sprzed 2018 roku, a potem wprowadzenie bezpłatnych przejazdów na całym obszarze przyszłej gminy miejsko–wiejskiej.
To ważne zwłaszcza dla miejscowości, które dziś funkcjonują trochę na styku dwóch porządków administracyjnych. Chodzi m.in. o:
- Kruszyn
- Łaziska
- Otok
- Bożejowice
- Dobrą
- Brzeźnik
- Łąkę
- Bolesławice
Rozszerzenie darmowej komunikacji na ten obszar oznaczałoby wydatek rzędu 3,5 mln zł rocznie. To sporo, ale z perspektywy mieszkańca znacząca byłaby przede wszystkim zmiana jakościowa: prostszy dojazd, mniej barier i jeden system zamiast kilku różnych rozwiązań.
W podobnym tonie rozpatrywana jest oświata. Po połączeniu dzieci i młodzież mogłyby uczęszczać do szkół położonych najbliżej domu, bez oglądania się na dawny przebieg granicy administracyjnej. Brzmi zwyczajnie, ale właśnie takie decyzje najdotkliwiej pokazują, czy samorząd nadąża za rzeczywistym układem życia mieszkańców.
W pakiecie pojawia się też Bolesławiecka Karta Mieszkańca. Dziś obejmuje ona między innymi Termy, baseny letnie, lodowisko, BPW „Orka”, Stadion Miejski, Muzeum Ceramiki, Centrum Wiedzy i Bolesławiecki Ośrodek Kultury. Ujednolicenie zasad dałoby możliwość korzystania z tych przywilejów także mieszkańcom całego połączonego obszaru.
Do tego dochodzą parkingi. Wspólna gmina mogłaby wprowadzić preferencyjne stawki i abonamenty dla wszystkich mieszkańców, a nie tylko dla jednej części obszaru. Dla wielu osób to właśnie takie drobne, codzienne różnice najbardziej pokazują, gdzie kończy się papier, a zaczyna realne życie miasta.
Wiele usług działa już razem, więc spór dotyczy skali, nie kierunku
Najmocniejszy argument zwolenników połączenia brzmi prosto – część systemów już teraz funkcjonuje wspólnie, choć formalnie gmina nadal jest podzielona. Dotyczy to między innymi Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji, Systemu Informacji Przestrzennej, Urzędu Stanu Cywilnego, wydawania dowodów osobistych w Wydziale Spraw Obywatelskich, Terenowego Punktu Paszportowego, schroniska dla bezdomnych mężczyzn oraz ZIT ZOF – Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych Zachodniego Obszaru Funkcjonalnego.
Wspólne są także instytucje społeczne i kulturalne. Biblioteka obsługuje wielu czytelników z gminy wiejskiej – według przedstawionych danych to około 25–30 procent wszystkich korzystających. Podobnie działają I i II Środowiskowy Dom Samopomocy oraz Dom Pomocy Społecznej, gdzie mieszkańcy gminy wiejskiej stanowią około 12 procent podopiecznych. To pokazuje, że granica administracyjna nie zatrzymała codziennych potrzeb.
Swoje miejsce w tej układance ma też gospodarka odpadami. W Trzebieniu działa wspólny Zakład Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych, ale systemy zbiórki i segregacji są odrębne. Połączenie gminy oznaczałoby ich ujednolicenie, a więc mniej chaosu organizacyjnego i większą spójność całego systemu.
W ocenie prezydenta jedna wspólna gmina dawałaby lepsze warunki do prowadzenia polityki drogowej, przestrzennej, środowiskowej, inwestycyjnej i promocyjnej. Do tego dochodzi sprawniejsze reagowanie w sytuacjach kryzysowych oraz większa szansa na wzrost wartości gruntów. W tle pozostaje więc nie tylko rachunek finansowy, ale też pytanie o to, jak zbudować silniejszy ośrodek, który nie będzie rozdzierał własnych interesów na dwa biurka.
na podstawie: Urząd Miasta Bolesławiec.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Bolesławiec). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Café français en ligne wraca do Bolesławca - francuski w luźnej rozmowie

Bolesławiec rozważa połączenie gmin. W grę wchodzą miliony i darmowa komunikacja

Las bliżej nas. Bolesławieckie dzieci uczyły się przy ognisku i wśród drzew

17-latkowie z Bolesławca zobaczyli, jak pracuje policyjny pies od narkotyków

Komiks, który rusza na emocjonalną wyprawę - młodzi z DKK biorą go na warsztat

Bolesławiec otwiera bibliotekę na rozmowy, gry i wielkie nazwiska

1,7 promila na hulajnodze - patrol przerwał przejazd 34-latkowi

Małgorzata Kur rozruszała przedszkolaki w Bolesławcu i zabrała je do książek

W mieszkaniu 30-latka z Bolesławca policja znalazła dwa rodzaje narkotyków

Na hulajnodze łatwo o błąd - Policja przypomina o nowych zasadach

Nowy sekretarz w gminie Bolesławiec. Za sobą ma lata pracy w samorządzie

Bolesławiecki FormaT wraca z Warszawy z nagrodą za odważny teatr

Młodzi brydżyści z Bolesławca zagrali w Tęgoborzy jak starzy wyjadacze

