Książniczki czytały w ciemno - jak ukryta okładka zmieniła rozmowę o kobiecości

W sali klubu Książniczki zapanowała cisza inna niż zwykle, bo na stole leżały książki bez autorów i tytułów. W lutym uczestniczki postawiły na czytanie „w ciemno” i zamiast okładek zabrały się za sam tekst, co szybko przerodziło się w rozmowy bardziej osobiste niż zwykle.
- Książniczki odkrywały powieść dopiero po gorącej wymianie wrażeń
- Rozmawiałyśmy o niezależności, drobnych przyjemnościach i cenie decyzji
Książniczki odkrywały powieść dopiero po gorącej wymianie wrażeń
Pomysł był prosty - usuń kontekst i zobacz, co zostaje. Klubowiczki otrzymały egzemplarze z zakrytą okładką, stroną tytułową i stopką redakcyjną, więc przez cały czas lektury znały tylko opowieść. Dla większości taki eksperyment okazał się odświeżający - bez uprzedzeń łatwiej było wejść w historię i skupić się na wewnętrznym monologu bohaterki. Jedna z uczestniczek przyznała jednak, że przed lekturą woli znać choć trochę autora albo tytuł - i ta różnorodność postaw była tematem pierwszych, najbardziej żywych dyskusji.
Kiedy „karty zostały odkryte”, okazało się, że czytano powieść “Kos kos jeżyna” Tamty Melaszwili - autorki mocnej prozy, która w swojej twórczości mierzy się z pytaniami o równość i społeczne role. Książka ma na koncie gruzińską Nagrodę Literacką Saba dla najlepszej powieści 2020 roku, a przy okazji spotkania obejrzano też zapowiedź filmowej adaptacji - “Czarny kos, czarna jeżyna” w reżyserii Elene Naveriani z rolą Etero w wykonaniu Eki Chavleishvili - co pozwoliło skonfrontować własne wyobrażenia z ekranową interpretacją.
Rozmawiałyśmy o niezależności, drobnych przyjemnościach i cenie decyzji
Akcja powieści toczy się na prowincji i śledzi wewnętrzny monolog kobiety niemłodej, samotnej, która – na przekór oczekiwaniom społeczności - pielęgnuje swoją niezależność. Wątki o wolności wyboru, kobiecej sile i kosztach samostanowienia prowadziły do rozmów, które zahaczały o osobiste doświadczenia uczestniczek - każdy zauważał coś innego w zachowaniu i uczuciach protagonistki. Autorka zarysowała postać szorstką, ale zmysłową - czerpiącą radość z prostych rzeczy, jak szum rzeki czy smak jeżynowej konfitury - którą klubowiczki miały okazję też skosztować podczas spotkania 🙂📚.
Spotkanie okazało się więc nie tylko analizą tekstu, lecz także małym laboratorium empatii - powieść była punktem wyjścia do dyskusji o przewrotności losu i konsekwencjach decyzji, a także o tym, co w literaturze zmienia poznanie kontekstu autora.
Na zakończenie uczestniczki zaprosiły do dalszej lektury - w marcu klub nadal będzie sięgać po książki napisane przez kobiety i opowiadające o kobietach - więc jeśli lubisz emocje i dyskusję przy filiżance herbaty, to propozycja dla ciebie.
na podstawie: Biblioteka Bolesławiec.
Ostatnie Artykuły

„Gra o tron” nadal rozpala Klub Miłośników Fantastyki

„Władca much” rozkręcił w DKK Męskie czytanie rozmowę o cienkiej granicy chaosu

Wiosna w rytmie Tuwima - Klub Miłośników Poezji szukał nowych brzmień

Śmierdziaki rozkręciły dziecięce DKK i zostawiły po sobie kolorowy trop

Kolory worków do segregacji nie są przypadkowe. Za pomyłkę grozi wyższa opłata

Na poligonie pod Żaganiem bez ostrych strzelań, ale z wybuchami i ćwiczeniami

Młodzież w Bolesławcu słuchała o zdrowiu bez szkolnego zadęcia

Termy Bolesławiec zyskają inhalatorium. Miasto wyłożyło na nie 100 tys. zł

Drugi brzeg w Bolesławcu - wieczór, gdy książka zaczyna brzmieć

Siedemdziesięcioro uczniów z gminy Bolesławiec uczy się pływać i ćwiczyć

Amerykańscy muzycy w Bolesławcu w trasie na 250-lecie armii USA

Marta Bijan i młodzieżowy mrok - Bolesławiec rozmawia o thrillerach

Bolesławiec usłyszał młode głosy z całej Polski podczas finału WIELOGŁOSÓW

