Wielkanocne stoły w Bolesławcu, gdzie święta zaczęły się od rozmowy i uważności

Wielkanocne stoły w Bolesławcu, gdzie święta zaczęły się od rozmowy i uważności

FOT. UM Bolesławiec

W Bolesławcu świąteczne spotkania nie zaczęły się od oficjalnych słów, tylko od obecności – tej najprostszej i najważniejszej. Przy wielkanocnych stołach zasiedli podopieczni, opiekunowie i goście z zaprzyjaźnionych instytucji, a sala szybko wypełniła się ciepłem, którego nie da się zagrać. Wśród uczestników pojawiły się także wiceprezydent Renata Szewczyk-Sacher oraz naczelnik Wydziału Społecznego Beata Sulska, którzy dołączyli do świątecznych życzeń i rozmów. Tego dnia najważniejsze okazało się nie samo spotkanie, lecz to, co się między ludźmi wydarzyło.

  • Przy wielkanocnym stole rozmowa była równie ważna jak potrawy
  • Prace podopiecznych nadały spotkaniom osobisty ton

Przy wielkanocnym stole rozmowa była równie ważna jak potrawy

W dwóch placówkach wsparcia świąteczne śniadania nabrały rodzinnego, niemal domowego charakteru. Obecność opiekunów i przedstawicieli zaprzyjaźnionych instytucji nadała im wymiar szerszy niż tylko uroczystość przy stole – to był moment, w którym codzienna współpraca zamieniła się w zwykłą, dobrą bliskość.

W takich chwilach szczególnie wyraźnie widać, jak ważne są relacje budowane poza formalnymi ramami. Wspólne życzenia, rozmowy bez pośpiechu i spokojna atmosfera tworzyły obraz świąt, które nie dzielą ról na ważniejsze i mniej ważne. Każdy przy tym stole miał swoje miejsce.

Prace podopiecznych nadały spotkaniom osobisty ton

Nie mniej istotnym elementem tych wydarzeń były wystawy prac przygotowanych przez podopiecznych obu placówek. Kolorowe, pomysłowe i pełne zaangażowania dzieła stawały się naturalną częścią spotkania, ale jednocześnie mówiły o czymś więcej – o wrażliwości, cierpliwości i potrzebie wyrażania siebie.

Te prace robiły na uczestnikach szczególne wrażenie, bo nie były zwykłą dekoracją. Wprowadzały do sali osobisty ślad autorów i przypominały, że świąteczny czas ma także wymiar bardzo ludzki: zatrzymać się, spojrzeć na drugiego człowieka i po prostu być obok.

W takim właśnie nastroju spotkania nabierały znaczenia. Zamiast pośpiechu pojawiała się uważność, zamiast formalności – zwykła życzliwość. I to ona wybrzmiała najmocniej podczas wielkanocnych uroczystości w Bolesławcu.

na podstawie: UM Bolesławiec.