Młodzież pytała o przyszłość, a starosta odpowiadał bez urzędowego tonu

Młodzież pytała o przyszłość, a starosta odpowiadał bez urzędowego tonu

FOT. Powiat Bolesławski

W Zespole Szkół Technicznych i Przyrodniczych w Bolesławcu rozmowa o samorządzie nie brzmiała jak szkolny wykład. Uczniowie szybko zeszli z teorii na sprawy, które naprawdę ich dotyczą – edukację, transport, sport i pierwszą pracę. Tomasz Gabrysiak pojawił się tam po to, by pokazać, jak działa powiat od środka i gdzie młodzi mogą znaleźć dla siebie miejsce. Tego dnia ważniejsze od oficjalnych formułek były pytania, konkretne odpowiedzi i notowane na bieżąco uwagi uczniów.

  • Lekcja o powiecie bez szkolnej nudy
  • W starostwie nie pracują tylko urzędnicy
  • Uczniowie mówili wprost o edukacji, sporcie i transporcie

Lekcja o powiecie bez szkolnej nudy

Spotkanie odbyło się z inicjatywy nauczycielki Sylwii Parady i od początku miało formę rozmowy, nie wykładu. Starosta Bolesławiecki tłumaczył uczniom, czym zajmuje się na co dzień, a przy okazji wyjaśniał różnice między urzędem gminy a starostwem. Młodzież sprawdzała swoją wiedzę w krótkich pytaniach i szybko okazało się, że samorząd da się opowiadać prostym językiem, bez administracyjnego żargonu.

Gabrysiak mówił też o swojej pracy poza gabinetem, pokazując, że wiele decyzji zapada w terenie, przy konkretnych sprawach mieszkańców. To ważny sygnał dla uczniów stojących u progu dorosłości: samorząd nie jest odległą instytucją, ale miejscem, w którym zapadają decyzje wpływające na szkoły, drogi, infrastrukturę i codzienne funkcjonowanie całego powiatu.

W starostwie nie pracują tylko urzędnicy

Jednym z ciekawszych momentów była rozmowa o tym, jak naprawdę wygląda praca w starostwie. Uczniowie usłyszeli, że urząd to nie tylko stanowiska urzędnicze, lecz także przestrzeń dla wielu zawodów technicznych i specjalistycznych. Padały przykłady geodetów, architektów, informatyków, pracowników promocji i inżynierów środowiska.

Starosta zwrócił uwagę również na ścieżki wejścia do takiej pracy. Młodzi mogą zaczynać od:

  • płatnych staży,
  • praktyk zawodowych,
  • wolontariatu.

W tle tej rozmowy wybrzmiewała prosta myśl: jeśli ktoś planuje swoją przyszłość w regionie, nie musi od razu wyjeżdżać, by szukać szansy. Powiat bolesławiecki ma własny rynek pracy i własne potrzeby, a samorząd szuka ludzi, którzy potrafią włączyć się w ten mechanizm już na początku kariery.

Uczniowie mówili wprost o edukacji, sporcie i transporcie

W części nazwanej „Powiat w pigułce” padło sporo konkretów o działaniach prowadzonych z myślą o młodszych mieszkańcach. Mówiono o modernizacjach szkół, doposażaniu pracowni, budowie infrastruktury sportowej oraz projektach unijnych, które dają dostęp do staży i kursów zawodowych. Ważnym punktem była też wieloletnia inicjatywa stypendialna „Nagrody i Stypendia Starosty Bolesławieckiego”, wspierająca talenty i systematyczną pracę uczniów.

Właśnie ten fragment spotkania dobrze pokazał, że rozwój powiatu nie kończy się na inwestycjach w murach szkoły. To również szansa na rozwijanie umiejętności, zdobywanie doświadczenia i budowanie zaplecza pod pierwszą pracę. Dla młodych ludzi to sygnał, że możliwości są bliżej, niż mogłoby się wydawać.

Najwięcej emocji wzbudził panel „Głos Młodych”. Uczniowie pytali i komentowali sprawy, które widzą na co dzień: edukację, transport, sport i kulturę. Ich uwagi zostały zapisane, co nadało spotkaniu realny ciężar. Nie chodziło o grzeczną wymianę zdań dla samej formy, ale o próbę wyłapania tego, co wymaga poprawy tu i teraz.

Potem przyszedł czas na „Zarządzanie inwestycjami”, czyli ćwiczenie, w którym uczestnicy musieli zdecydować, jak podzielić ograniczony budżet między modernizację szkolnej pracowni a poprawę infrastruktury drogowej. Dyskusja pokazała, jak szybko proste z pozoru wybory zamieniają się w trudną samorządową układankę. Na koniec w warsztacie „Szybka opinia” uczniowie wskazywali obszary wymagające zmian, a starosta odniósł się do tych głosów na bieżąco, zapowiadając analizę zgłoszonych pomysłów.

Spotkanie w Bolesławcu zostawiło po sobie coś więcej niż pamiątkowe zdjęcie. Było sygnałem, że rozmowa o przyszłości młodych ludzi ma sens tylko wtedy, gdy padają konkretne pytania i równie konkretne odpowiedzi.

na podstawie: Powiat Bolesławski.