Morze, pamięć i debiut, który w Książniczkach zostaje na długo

Morze, pamięć i debiut, który w Książniczkach zostaje na długo

23 kwietnia w Książniczkach znów zrobiło się literacko. Podczas czwartkowego spotkania Dyskusyjnego Klubu Książki na pierwszy plan wyszła „Luneta z rybiej głowy” Patryka Zalaszewskiego - debiut, który przyciąga nie tylko tytułem, ale też tym, jak mocno zostaje w głowie 📚

  • DKK Książniczki zanurzył się w opowieściach, które pachną Bałtykiem 🌊
  • Smutek tej książki nie przeszkadza w rozmowie - raczej ją otwiera
  • Książniczki już czekają na kolejną książkę Zalaszewskiego

DKK Książniczki zanurzył się w opowieściach, które pachną Bałtykiem 🌊

Patryk Zalaszewski to młody pisarz i scenarzysta mieszkający w Warszawie , ale wywodzący się znad morza. Jego prozatorski debiut okazał się zbiorem opowiadań, w których wracają tematy dzieciństwa, rodzinnych śladów, małych społeczności i pamięci zapisanej w miejscach oraz ludziach. Na papierze to rybacka wieś na Pomorzu, ale w czytaniu bardzo szybko robi się z tego opowieść o czymś większym - o tym, jak bardzo pejzaż potrafi trzymać w sobie człowieka.

W klubie mocno wybrzmiało, że to proza dojrzała i dopracowana. Poszczególne historie mają własnych bohaterów, ale razem składają się w jeden obraz - wioski, jej mieszkańców, także tych nieżyjących, oraz morza, które spina całość i nadaje jej rytm. To właśnie ten rytm sprawia, że podczas lektury niemal słychać szum Bałtyku.

Smutek tej książki nie przeszkadza w rozmowie - raczej ją otwiera

Wśród wrażeń pojawił się też motyw smutku. I trudno się dziwić, bo Zalaszewski najchętniej wraca do momentów trudnych, niewygodnych i takich, które zostają w pamięci na długo. A jednak właśnie z tych kawałków składa się jego książka - bez wygładzania, za to z wyczuciem i literacką siłą.

To, co dzieje się na spotkaniu, nie kończy się na samej książce. „Luneta z rybiej głowy” uruchomiła rozmowy o pamięci, o tym, co zostaje z dzieciństwa, a także o sytuacji kobiet - zestawionej z tym, jak podobne tematy wyglądają dziś. Do tego doszły prywatne wspomnienia uczestniczek, bo taka literatura aż prosi się o osobiste dopowiedzenia. I chyba właśnie dlatego klubowe spotkanie miało tak ciepły, żywy ton ✨

Książniczki już czekają na kolejną książkę Zalaszewskiego

Na koniec została jeszcze dobra wiadomość dla tych, którzy lubią śledzić nowych autorów: następna książka Patryka Zalaszewskiego już powstaje, bo pisarz tworzy ją podczas stypendium w Poznaniu. Po takim debiucie apetyt na dalszy ciąg rośnie sam, a w Książniczkach nie ma co ukrywać - na nową opowieść będzie tu sporo chętnych.

na podstawie: Miejska Biblioteka Publiczna w Bolesławcu.