Zakaz na Bobrze zostaje. Służby nie widzą śniętych ryb, ale czekają na wyniki

Zakaz na Bobrze zostaje. Służby nie widzą śniętych ryb, ale czekają na wyniki

Na Bobrze sytuacja wyraźnie się uspokoiła, ale do zdjęcia zakazu wciąż daleko. Podczas wizji terenowej służby nie znalazły nowych śniętych ryb, a w kilku punktach odnotowano lepsze natlenienie wody. Nadal widać jednak zanieczyszczenie na części odcinka między Zaporą Pilchowicką a Jeziorkiem Rakowickim. W tle pozostaje pytanie, kiedy będzie można bezpiecznie wrócić do korzystania z rzeki.

  • Sytuacja na Bobrze poprawia się, lecz zakaz nadal obowiązuje
  • Woda z sieci pozostaje bezpieczna dla Bolesławca i okolic
  • Tablice przy rzece mają dostać dokładniejsze informacje

Sytuacja na Bobrze poprawia się, lecz zakaz nadal obowiązuje

Podczas kontroli terenowej na odcinku od Zapory Pilchowickiej do Włodzic Wielkich nie stwierdzono nowych przypadków śniętych ryb. To ważny sygnał, bo jeszcze niedawno obawy wokół rzeki były większe. Jednocześnie wizualne zanieczyszczenie nadal utrzymuje się na fragmencie od zapory do ujścia do Jeziora Rakowickiego I, a w samym Jeziorze Rakowickim i we Włodzicach Wielkich woda pozostaje jedynie lekko mętna.

Pomiary terenowe pokazują też poprawę natlenienia wody w Nielestnie, Marczowie, Lwówku Śląskim, Jeziorze Rakowickim i we Włodzicach Wielkich. Przy samej Zaporze Pilchowickiej parametry pozostały na poziomie zbliżonym do poprzedniego dnia. WIOŚ czeka jeszcze na wyniki analiz laboratoryjnych próbek zawiesiny pobranych z rzeki, a bez nich trudno mówić o pełnym obrazie sytuacji.

Obowiązujące rozporządzenie wojewody nadal wstrzymuje korzystanie z wód Bobru na odcinku od korony Zapory Pilchowickiej do zbiornika Rakowice. Służby podkreślają, że decyzja o zniesieniu zakazu zapadnie dopiero wtedy, gdy nie będzie już wątpliwości co do bezpieczeństwa ludzi.

Woda z sieci pozostaje bezpieczna dla Bolesławca i okolic

Dla mieszkańców Bolesławca i sąsiednich gmin istotna jest jedna rzecz – sytuacja na rzece nie wpływa na wodę dostarczaną wodociągami. Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji Dolina Bobru potwierdza, że woda trafiająca do Miasta i Gminy Wleń, Gminy i Miasta Lwówek Śląski, Gminy Bolesławiec, Miasta Bolesławiec oraz Gminy Jeżów Sudecki spełnia wszystkie wymagania jakościowe.

Spółka korzysta wyłącznie z ujęć głębinowych, dlatego obecny problem na Bobrze nie przekłada się na wodę w kranach. To praktyczna informacja, bo przy takich zdarzeniach łatwo o niepotrzebne mieszanie dwóch różnych tematów – bezpieczeństwa rzeki i jakości wody wodociągowej. Tutaj te obszary są rozdzielone.

Dolnośląski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny rekomenduje jednak dalszy monitoring także po wznowieniu prac prowadzonych na Zbiorniku Pilchowickim. Chodzi o potwierdzenie, że sytuacja nie wróci, gdy ruch w rejonie zapory ruszy ponownie.

Tablice przy rzece mają dostać dokładniejsze informacje

Wody Polskie aktualizują tablice ustawione wzdłuż rzeki. Na znakach ma się pojawić doprecyzowanie, że podstawą wydania zaleceń i rozporządzenia były badania mikrobiologiczne prowadzone przez Państwową Inspekcję Sanitarną, w tym analizy w kierunku bakterii oraz enterokoków. To ważna korekta, bo porządkuje źródło ograniczeń i oddziela je od innych przypuszczeń krążących w obiegu.

Na zlecenie TAURON Ekoenergii pobrano też próbki osadów dennych z dna zbiornika. Równolegle w Lwówku Śląskim trwa spotkanie przedstawicieli spółki z lokalnymi przedsiębiorcami, poświęcone skutkom zdarzenia i dalszym działaniom.

Służby ponawiają apel, by nie powielać niezweryfikowanych informacji. Każde zauważenie śniętych ryb, martwych zwierząt albo innych niepokojących zjawisk trzeba zgłaszać pod numer 112, do Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego, Policji lub Państwowej Straży Pożarnej.

na podstawie: Starostwo Powiatowe w Bolesławcu.