Bóbr pod kontrolą. Śniętych ryb nie ma, ale zakaz wciąż obowiązuje

Bóbr pod kontrolą. Śniętych ryb nie ma, ale zakaz wciąż obowiązuje

Na Bobrze w powiecie bolesławieckim służby nadal sprawdzają każdy odcinek rzeki. Podczas wtorkowej kontroli nie natrafiono na śnięte ryby, ale obraz wody wciąż nie pozwala mówić o pełnym uspokojeniu. Część urządzeń wspomagających natlenienie pracuje już w nowych miejscach, a sanepid nie zmienia oceny ryzyka po wynikach badań rtęci. Mimo tego zakaz korzystania z rzeki nadal obowiązuje.

  • Woda nadal mętna, a laboratorium dopiero dopełni obraz
  • Aeratory i pomiary mają poprawić natlenienie rzeki
  • Sanepid nie widzi zagrożenia w rtęci, ale zakaz nie został cofnięty

Woda nadal mętna, a laboratorium dopiero dopełni obraz

Wizja terenowa WIOŚ objęła odcinek od Zapory Pilchowickiej do Włodzic Wielkich. Na tym fragmencie nie stwierdzono śniętych ryb, ale wizualne zanieczyszczenie nadal było widoczne na trasie od zapory do ujścia do Jeziora Rakowickiego I. Woda w samym Jeziorze Rakowickim oraz we Włodzicach Wielkich była lekko mętna. W najbliższych godzinach mają być znane pełne wyniki badań fizykochemicznych zawiesiny i metali z 4, 5 i 6 lipca.

Pomiary terenowe pokazują dziś mieszany obraz. Zawartość tlenu rozpuszczonego wzrosła w punkcie we Lwówku Śląskim i we Włodzicach Wielkich, natomiast w Jeziorze Rakowickim spadła wobec próbki pobranej dzień wcześniej. Przy zaporze w Pilchowicach, przy moście w Nielestnie oraz w Marczowie wyniki pozostały zbliżone do tych z poprzedniego dnia. W Marczowie poziom tlenu nadal jest niski, więc właśnie tam sytuacja wymaga dalszej uwagi.

Aeratory i pomiary mają poprawić natlenienie rzeki

Na odcinku objętym monitoringiem pracuje 10 aeratorów, a ich rozmieszczenie uzgodniono z Wodami Polskimi i Polskim Związkiem Wędkarskim. Część urządzeń przeniesiono bliżej miejsc, w których tlen spada najbardziej – do Marczowa trafiły dwa aeratory, po jednym ustawiono w rejonie Lwówka Śląskiego i Brunowa. Dodatkowo od godz. 17.00 codziennie prowadzone są pomiary w ośmiu lokalizacjach, obejmujące tlen rozpuszczony, stopień nasycenia tlenem i zawartość zawiesiny.

Służby kontrolują też niemal 32-kilometrowy odcinek rzeki od Zapory Pilchowickiej do wlotu do Zbiornika Rakowickiego. Zarząd TAURON Polska Energia powołał ponadto Radę Społeczną ds. sytuacji na rzece Bóbr i Jeziorze Pilchowickim. Pierwsze posiedzenie tego gremium ma się odbyć 9 lipca, co pokazuje, że sprawa wchodzi w bardziej stały tryb nadzoru i uzgadniania działań.

Sanepid nie widzi zagrożenia w rtęci, ale zakaz nie został cofnięty

Państwowa Inspekcja Sanitarna utrzymuje, że wyniki badań rtęci przedstawione przez WIOŚ nie stanowią zagrożenia dla zdrowia ludzi. Według inspekcji podstawą zaleceń oraz Rozporządzenia Wojewody były badania mikrobiologiczne pod kątem bakterii i enterokoków, a nie wyniki analiz metali ciężkich. To ważne rozróżnienie, bo pokazuje, że decyzje dotyczące rzeki nie opierają się wyłącznie na jednym parametrze chemicznym.

Służby sprawdzają również doniesienia krążące w internecie. Do tej pory nie potwierdzono żadnej z informacji o martwych zwierzętach, w tym o bobrze. Każde zgłoszenie jest weryfikowane w terenie przez właściwe służby, a Państwowa Straż Pożarna wykonała już prewencyjne pomiary radiometryczne na zbiorniku, przy zaporze i w innych punktach monitoringu – bez wykrycia nieprawidłowości. Nadal obowiązuje też zakaz korzystania z wód Bobru na odcinku od korony Zapory Pilchowickiej do zbiornika Rakowice, więc w razie zauważenia martwych zwierząt albo innych niepokojących zdarzeń najważniejsze jest szybkie zgłoszenie ich do Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego, Policji lub Państwowej Straży Pożarnej.

na podstawie: Powiat Bolesławski.