Muzyka, słowo i cisza w Bolesławcu złożyły się na poruszający wielkopostny wieczór

FOT. Urząd Miasta Bolesławiec
W Bolesławcu dźwięk nie był tylko tłem – tego wieczoru prowadził słuchaczy przez opowieść o cierpieniu, nadziei i zawierzeniu. Podczas koncertu 31 marca klasyczna muzyka Haydna spotkała się z narracją, która nadawała każdej części dodatkowy ciężar i sens. W sali dało się wyczuć skupienie rzadko spotykane podczas zwykłego występu – tu liczyło się nie tylko słuchanie, ale też zatrzymanie się na moment.
- Haydn poprowadził słuchaczy przez opowieść, która nie zostawia obojętnym
- Na scenie spotkali się artyści, którzy nadali temu wieczorowi wyraźny ton
- Wielkanocne życzenia zakończyły wieczór w duchu wspólnoty
Haydn poprowadził słuchaczy przez opowieść, która nie zostawia obojętnym
Podczas koncertu zabrzmiało jedno z najbardziej przejmujących dzieł Josepha Haydna – „Siedem ostatnich słów Chrystusa na krzyżu”. Kompozycja zbudowana z siedmiu sonat, poprzedzonych wprowadzeniem i domkniętych dramatycznym finałem Il Terremoto, została ułożona jak muzyczna droga od przebaczenia po ciszę. Każda część odnosiła się do ostatnich słów Jezusa na krzyżu, dlatego całość nie miała charakteru zwykłego recitalu, lecz raczej wieczoru, w którym muzyka prowadziła przez kolejne etapy wielkopostnej zadumy.
Ważną rolę odegrała też narracja między częściami utworu. Wtrącone fragmenty tekstów odnoszących się do ewangelicznych słów Chrystusa wzmacniały wymowę dzieła i porządkowały emocje, jakie budowała orkiestra. Dzięki temu koncert zyskał formę bardziej teatralną i skupioną, a słuchacze mogli wejść głębiej w jego religijny i symboliczny sens.
Na scenie spotkali się artyści, którzy nadali temu wieczorowi wyraźny ton
Duże wrażenie zrobił Zbigniew Zamachowski, który poprowadził narrację z wyczuciem i aktorską precyzją. Jego obecność spajała kolejne części koncertu, a słowo nie zagłuszało muzyki, tylko budowało z nią wspólny rytm. Oprawę instrumentalną zapewniła Orkiestra smyczkowa Filharmonii Dolnośląskiej w Jeleniej Górze pod batutą Marka Wroniszewskiego, a całość prowadził Tadeusz Wnuk.
To połączenie sprawiło, że koncert nabrał wymiaru nie tylko artystycznego, lecz także refleksyjnego. W okresie poprzedzającym Wielkanoc takie wydarzenia trafiają w szczególny nastrój – przypominają, że muzyka potrafi wyciszyć miasto szybciej niż niejeden długi komentarz.
Wielkanocne życzenia zakończyły wieczór w duchu wspólnoty
Na finał nie zabrakło też słów skierowanych do bolesławian przed świętami. Ks. dziekan Stanisław Kusik, proboszcz parafii pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Bolesławcu, przekazał życzenia wielkanocne, a w imieniu prezydenta Piotra Romana głos zabrał dyrektor BOK – MCC Kornel Filipowicz. Pojawiły się życzenia zdrowia, spokoju i nadziei płynącej ze Świąt Zmartwychwstania Pańskiego.
Wieczór zamknął się więc dokładnie tak, jak został zbudowany – nie hałasem, ale spokojem. W Bolesławcu tego dnia muzyka i słowo zrobiły coś prostego, a zarazem rzadkiego: pozwoliły na chwilę naprawdę się zatrzymać.
na podstawie: UM Bolesławiec.
Ostatnie Artykuły

Natalia Kukulska poprowadzi Wielogłosy - Bolesławiec szykuje wokalny finał

Na poligonie pod Żaganiem tydzień bez strzelań, ale 9 kwietnia zrobi się głośniej

Morskie skarby z bolesławieckich szkół opowiadają historię sprzed lat

Muzyka, słowo i cisza w Bolesławcu złożyły się na poruszający wielkopostny wieczór

Czas Malucha wraca do Bolesławca z sensoryczną zabawą dla najmłodszych

Bolesławiec - wystawę przy MDK zniszczył 32-latek. Policja szybko go wytypowała

Wiosna przyszła do Klubu Głuchego Czytelnika z wiankami i kolorem

Bolesławiec rozbłysnął wielkanocnymi dekoracjami i zamienił rynek w plener zdjęć

Bolesławieckie szczypiornistki wygrywają z Lubaniem i grają dalej

Niebieskie żarówki i małe gesty, które uczą patrzeć na świat inaczej

Mickiewicz i Słowacki wracają do Bolesławca z opowieścią o Kresach

Bolesławiec i Kraśnik Dolny na czele minisiatkarskiej rywalizacji w Nowogrodźcu

Białko bez mięsa? Klub Vegefani w Bolesławcu sprawdzi roślinną kuchnię

